Kredyt gotówkowy – czym zastąpić?

Działanie kredytu gotówkowego zna niemal każdy, dlatego nie trzeba wyjaśniać czym jest i do czego jest przeznaczony. Najważniejsze, żeby był tani i przede wszystkim szybki. Nierzadko jedno nie idzie w parze z drugim, dlatego trzeba porównywać oferty między sobą.

Warto sobie odpowiedzieć na pytanie – ile tak naprawdę potrzebuję na swoje potrzeby? Odpowiedź nie będzie jednoznaczna jak na przykład na jakie raty mogę sobie pozwolić i czy nie da się go zastąpić innym rozwiązaniem? Da się, trzeba tylko dobrze poszukać. Jednym z takich rozwiązań jest właśnie kredyt w karcie kredytowej. Rozłożony na równe raty czasami jest gwarantem tańszego od kredytu gotówkowego. Taką ofertę posiada już wiele placówek bankowych. Duży limit zadłużenia pozwala na wykorzystanie gotówki na dowolny cel. Nie trzeba pamiętać o kolejnym terminie spłaty kredytu, gdyż to bank pobiera odpowiednią kwotę z konta.

Kolejną opcją jest kredyt odnawialny w swoim koncie osobistym. Warto podkreślić, że to rozwiązanie jest dużo tańsze niż sam kredyt gotówkowy. Sposób naliczania odsetek także jest inny, dlatego warto o zapytać specjalistów z banku w którym mamy konto. Są one naliczane od sumy, którą faktycznie wykorzystaliśmy a nie jak w kredytach gotówkowych od całej sumy pożyczonej. Jeśli nie skorzystamy z całości sumy to bank nie nalicza odsetek. Każda wpłata na konto sprawia, że zadłużenie maleje. Tak czy inaczej można zauważyć, że ta metoda nieco się różni. Nie mniej jednak są klienci, którzy zapominają na czym polega kredyt odnawialny.

Aby kredyt w przyszłości nie był zbyt dużym obciążeniem warto pamiętać o kilku zasadach. Na pierwszy rzut oka jest to oprocentowanie. Jednak nie należy mylić oprocentowania z kosztem kredytu, gdyż to są dwie inne rzeczy. Oprocentowanie kredytu ustala placówka bankowa natomiast koszt kredytu to łączne wydatki z nim związane. Często klienci wpadają w pułapkę, gdyż banki niemal kuszą atrakcyjnym oprocentowaniem. W większości wypadków nie wspominają nawet o kosztach całego kredytu, wpędzając klientów w pułapkę. Na dodatkowe koszty kredytu składają się chociażby ubezpieczenie kredytu, oprocentowanie, opłata przygotowawcza czy też ubezpieczenie na skutek utraty etatu.

Zanim zdecydujesz się na kredyt po obejrzeniu kolorowej reklamy w telewizji dobrze się zastanów, przejrzyj także oferty z innych banków. Nierzadko się zdarza, że ostatnia oferta może się okazać dużo atrakcyjniejsza.